martedì 16 febbraio 2016

Just for fun




Il sorrisi non  bastano mai……
Ho scritto una volta qui del carnevale nella mia città, a tempo di quel post doveva ancora arrivare e ho messo qualche vecchie foto (potete anche vedermi, adesso  dico la verità;)). Il carnevale di quest’anno secondo me era molto bello anche perché c’erano tanti gruppi e carri ma anche perché il tempo era molto bello, caldo (ogni tanto faceva paura qualche piccola pioggia). Spero che non vi arriva la noia da queste tantissime foto ma veramente era tanto difficile per me scegliere, c’erano tanti mascherati e così belli. Il mio gruppo preferito erano gli indiani con il carro elefante - vedete i costumi delle donne cosi molto raffinati, in categoria dei liberi - il padre con il piccolo figlio mascherati da lego, hanno ballato sempre! C’era molta musica e molto colorato! La mia speranza é che io vi trasmetta per un momento un’po di gioia. 
Tanti saluti

* * * * * * * * * * *

Uśmiechu nigdy za dużo……
Pisałam wam w poście tutaj o karnawale w moim mieście, wtedy dopiero nadchodzącym i zamieściłam parę starszych fotek (mogliście też i mnie tam zobaczyć, teraz się przyznaje;)). Tegoroczny karnawał zaliczam do bardzo udanych również ze względu na ilość występujących grup nie mówiąc o tym że było dosyć ciepło (choć pogoda nas trochę straszyła przelotnymi deszczykami). Mam nadzieje że się nie pogniewacie na ilość zamieszczonych zdjęć, ale tak trudno wybrać, tylu przebierańców było i tak pięknie ubrani. Moja grupa ulubiona to hindusi z ogromnym słoniem - popatrzcie na te misterne stroje kobiece, w kategorii wolnych strzelców - tatuś z synkiem jako klocki, tańczyli cały czas! Było głośno i bardzo kolorowo! Mam nadzieje że i wam zrobi się przez chwilkę wesoło i kolorowo.
Pozdrawiam


















11 commenti :

  1. Wow ale kolorowy korowód :))Hinduska grupa piękna:)
    Pozdrawiam

    RispondiElimina
  2. Ale kolorowo :-). Pięknie. Pozdrawiam.

    RispondiElimina
  3. Ech! Spędzić choć jeden dzień w takiej atmosferze - marzenie.
    Zabawa, barwy, radość - cudo:)
    Pozdrawiam

    RispondiElimina
  4. Istna feria barw:)I taka bardzo pozytywna energia bije z tych zdjęć.

    RispondiElimina
  5. Verissimo! I sorrisi non bastano mai...e tu con questo allegro e colorato post ne hai strappato uno anche a me! Grazie! Oggi con questo cielo grigio ci voleva proprio! :)

    RispondiElimina
  6. Ale super!! Uwielbiam takie imprezy i z chęcią bym to zobaczyła na żywo :) Atmosfery nic nie zastąpi, prawda?
    Ściskam ciepło

    RispondiElimina
  7. Le tue foto non mi hanno annoiato per niente. anzi le ho trovate davvero divertenti. Complimenti anche per il tuo blog che scopro oggi è davvero molto carino. Un saluto

    RispondiElimina
  8. Ciao Ombretta, che belli complimenti, grazie mille!!!!!!!:)))))Grazie di essere passata a trovarmi!

    RispondiElimina
  9. Bosko! A lego ludki są MEGA:-) Nie ma to jak porcja dobrej zabawy:) Buziaki

    RispondiElimina
  10. Taki barwny korowód, że aż nierealny. Dosłownie słyszałam muzykę, która tam rozbrzmiewała i nogi same podrywały się do tańca. Jak karnawał w Rio, tylko mniej golizny :-)

    RispondiElimina