lunedì 25 maggio 2015

L'inizio della mia inspirazione


L’aria fresca, l’odore del mare, il brillare dei tanti tipi di blu … follia ! 
Avevo questa sensazione quando ad aprile visitavo il negozio ZARA HOME per vedere le nuove collezioni di primavera-estate. Queste collezioni sono bellissime ! A me piacevano molto le plaid per la camera da letto, i tessuti in rilievo bianchi con un bellissimo colore azzurro, blu e indigo. Immediatamente ti vengono in mente i ricordi delle vacanze. Ho avuto una tentazione per il profumo estivo, che propone Zara e mi è piaciuto molto ! Infatti i miei occhi hanno rivolto l’attenzione sulla scatola ma sopratutto sui colori di questa scatola, i quali mi hanno interessato molto.
a casa un buon profumo, i fiori fioriscono ancora …

* * * * * * * * * * * *

Powiew świeżości, zapach morza, kojący blask wszystkich odcieni niebieskiego … szał !
Takie odczucia miałam jak w kwietniu odwiedziłam sklep ZARA HOME żeby zobaczyć nowa kolekcje wiosna-lato. Kolekcja cudowna ! Najbardziej podobały mi się piękne pledy do sypialni, wytłaczane tkaniny w pięknej bieli i z dodatkami błękitu, granatu lub indygo. Od razu masz skojarzenia z wakacjami. Ja skusiłam się na letni zapach, który proponuje Zara - bardzo przypadł mi do gustu ! Ale moje oczy najpierw zwróciły uwagę na opakowanie a właściwie na kolorystykę, która mnie zainspirowała. 
W domu świeży zapach, kwiaty jeszcze kwitną …



martedì 19 maggio 2015

Un po' di riposo


La primavera c’era solo per poco tempo e infatti non ho fatto in tempo a godermela. Questo è l’unico momento dove posso godermi il verde dei prati, e mi ricordano i nostri prati polacchi, i più belli del mondo. All’improvviso si è fatto molto caldo, infatti il sole ci fa bruciare e forse quest’anno non avrò i miei fiori nei vasi.
Oggi metto un paio di foto dal 1 maggio da Daniela & CO. I prati erano pieni di papaveri, abbiamo mangiato fresche verdure e abbiamo esplorato la casetta delle tartarughe. 
Se da me è già arrivata l’estate, io mi metto subito al lavoro… e faccio entrare un po’ di azzurro...

* * * * * * * * * * * *

Wiosna była, przez moment, tak krótki, że nie zdążyłam się nią nacieszyć. To jedyny moment kiedy mogę nacieszyć się soczystą zielenią łąk i przypominają mi nasze polskie łąki, najpiękniejsze na świecie. W jeden moment zrobiło się bardzo gorąco i chyba w tym roku nie będę miała długo kwiatów w donicach, słońce wszystko pochłania. 
Dzisiaj parę fotek z majówkowania u Danieli & CO, było to 2 tygodnie temu, łąki jeszcze pełne maków, świeże warzywa, narodziny żółwików. 
Skoro u mnie już lato to zabieram się do roboty… wpuszczę do domu trochę błękitu...